Poznaj atom

Polacy chcą rozmawiać o Polsce z energią

Wtorek 24 kwietnia 2012

Informacji od rządu na temat różnych aspektów energetyki jądrowej domagają się niemal wszyscy Polacy, w tym i jej zdecydowani przeciwnicy – to główny wniosek z badań opinii przeprowadzonych przez instytut badawczy Millward Brown SMG/KRC na potrzeby rządowej kampanii Poznaj atom. Porozmawiajmy o Polsce z energią. Zwolennicy akcentują ekonomię, ekologiczny charakter tego źródła energii, przeciwnicy często uzasadniają swoje stanowisko różnymi obawami, w większości wynikającymi z braku wiedzy lub wciąż „żywych” mitów.

W sondażu 51 proc. ankietowanych opowiedziało się zdecydowanie lub raczej za energetyką jądrową, 46 proc. wyraziło mniej lub bardziej zdecydowany sprzeciw. Jednocześnie ponad 90 proc. – czyli również większość oponentów - uważa rządową kampanię informacyjną za potrzebną, czyli oczekuje informacji, mimo, że ponad trzy czwarte respondentów oceniło swoją wiedzę na temat tego sposobu produkcji energii jako co najmniej dostateczną. Co ciekawe, w jednym z pytań 46 proc. zgodziło się z tezą, że „nic mnie nie przekona do zgody na budowę elektrowni jądrowej w Polsce”, ale mimo tak zdecydowanego stanowiska, znakomita część tych respondentów znajduje się w grupie uznającej kampanią informacyjną za potrzebną.

Za najważniejszą kwestię, towarzyszącą energetyce jądrowej ankietowani uznali odpady. 88 proc. respondentów, a zatem i wielu zwolenników wskazuje na nie, jako na budzące niepewność i to pomimo tego, że w Polsce potrzeba takiego składowiska to perspektywa 50 lat. Do tego czasu prawdopodobnie rozwiną się nowe technologie, które uzupełnią już dobrze rozpoznane i bezpieczne metody.

Dla ponad połowy zwolenników najważniejszymi argumentami są kwestie ekonomiczne – elektrownia jądrowa jest pewnym, nowoczesnym źródłem taniej energii, zwiększającym naszą niezależność. Dla 28 proc. z tej grupy ważniejsze jest jednak, że jest to źródło ekologiczne, czyste. Z kolei dla przeciwników najważniejszymi argumentami są obawy związane z bezpieczeństwem, możliwością awarii, potencjalnym zagrożeniem dla ludzi i środowiska, negatywnym wpływem promieniowania. Jeżeli przyjąć, że przeciwnicy – tak jak deklarują - kierują się obawami, rzetelne informacje, jakie uzyskają w trakcie kampanii mogą przyczynić się do zmiany ich stanowiska.

Ważne dla sposobu prowadzenia dialogu i niezwykle charakterystyczne jest wysuwanie przez zwolenników i przeciwników identycznych argumentów, ale z odmienną interpretacją. Obie grupy są zgodne, że elektrownie jądrowe są wyjątkowo mało uciążliwe i dla zwolenników jest to argument za, podczas gdy przeciwnicy wskazują, że osiągnięcie tej małej uciążliwości dzieje się kosztem niemożliwego do zaakceptowania ryzyka. Podobnie jest z argumentem o wysokich kosztach - przeciwnicy mówią, że w związku z tym należy się skupić na innych rozwiązaniach, bardziej według nich uzasadnionych ekonomicznie, a zwolennicy twierdzą, że alternatywne wyjścia są jeszcze droższe i w dodatku niepewne.

Badanie pokazuje też znany efekt narastania sprzeciwu, jeżeli sprawa dotyczy najbliższego otoczenia. Odsetek przeciwników rośnie do 63 proc., jeśli elektrownia miałaby powstać w ich najbliższej okolicy. Efekt ten jednak jest charakterystyczny dla wszelkiego rodzaju działań w najbliższej okolicy, z podobnym wzrostem sprzeciwu mamy przecież do czynienia w przypadku planów budowy jakichkolwiek zakładów przemysłowych, wysypisk śmieci czy nowych dróg. Każda większa inwestycja generuje mniejsze lub większe sprzeciwy sąsiadów.

Przy szczegółowych badaniach w trzech potencjalnych lokalizacjach elektrowni widać swego rodzaju efekt „oswojenia”. Mieszkańcy Żarnowca i okolic na pierwszy plan wysuwają korzystne – ich zdaniem – ekonomiczne aspekty przedsięwzięcia, podczas gdy w Gąskach więcej uwagi przywiązuje się do negatywnego wpływu promieniowania, kwestii odpadów, generalnie do potencjalnych zagrożeń. Niestety w tym przypadku dostrzegalna jest również mniejsza otwartość na jakiekolwiek argumenty, które mogłyby pozwolić na zmianę swojego stanowiska.

W szczegółowych wywiadach pojawiają się opinie, że debata toczy się w hermetycznych kręgach, z użyciem argumentów, których respondenci sami nie potrafią ocenić. Takie postawy tożsame są z oczekiwaniem na zrozumiałą informację, przede wszystkim dotyczącą bezpieczeństwa, kosztów i korzyści z energetyki jądrowej.

Niezależnie od wszystkiego, badanie pokazuje też docenianie wagi samego problemu przyszłości energetyki, emisji CO2, ochrony środowiska. Widać, że świadomość, iż węgiel jest przestarzałym źródłem energii, a ponieważ jest w powszechnym użyciu, wzrost jego ceny jest również powszechnie odczuwalny.
 

Facebook