Poznaj atom

Premier Donald Tusk w Finlandii

Środa 10 października 2012

Premier Donald Tusk w czasie środowej wizyty w Finlandii odwiedził elektrownię Loviisa, należącą do kontrolowanego przez państwo fińskiego koncernu Fortum. To jedna z dwóch działających w Finlandii elektrowni jądrowych.

W elektrowni Loviisa pracują w znacznym stopniu zmodernizowane reaktory rosyjskiej konstrukcji. Szef polskiego rządu w towarzystwie pracowników elektrowni zjechał do położonego ponad 100 metrów pod ziemią składowiska nisko- i średnioaktywnych odpadów.

W czasie wizyty w elektrowni przedstawiciele ministerstwa pracy i gospodarki Finlandii zapoznawali Donalda Tuska ze strategią energetyczną Finlandii. Jak mówił dyrektor generalny departamentu energii w resorcie Esa Harmala, Finlandia równolegle realizuje dwa programy: rozwoju energii jądrowej i odnawialnych źródeł energii, tak by docelowo 60 proc. energii elektrycznej pochodziło z atomu (obecnie jest to ok. 25 proc.), a 40 proc. ze źródeł odnawialnych, głównie odpadów z przemysłu drzewnego.

Harmala podkreślił też, że jego kraj zamierza osiągnąć cele na rok 2020, wyznaczone przez UE, czyli 20-proc. ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, 20-proc. udział w bilansie energetycznym źródeł odnawialnych oraz 20-proc. ograniczenie zużycia energii. „Nie stanie się to bez pewnych kosztów i wyrzeczeń, ale zamierzamy to osiągnąć” – podkreślił.

Wicedyrektor departamentu energii Herkko Plit mówił z kolei, że nadrzędnym celem jest samowystarczalność energetyczna kraju, bo obecnie Finlandia musi importować ok. 16 proc. energii elektrycznej, głównie z Rosji, przy jednoczesnym ograniczeniu emisji. Plit podkreślił, że fińska strategia zapewnia utrzymanie cen energii na niskim poziomie, co jest bardzo ważne, ponieważ Finlandia ma bardzo energochłonne gałęzie przemysłu i ich konkurencyjność zależy w znacznym stopniu od cen.

Przedstawiciele ministerstwa pracy i gospodarki oceniali też, że Polska ma duży niewykorzystany potencjał, jeśli chodzi o wykorzystanie biomasy do celów energetycznych.

Możliwa polsko-fińska współpraca w dziedzinie energetyki, także jądrowej, była jednym z tematów wcześniejszego spotkania Donalda Tuska z premierem Finlandii Jyrki Katainenem. Po tej rozmowie Katainen mówił, że jest przekonany, iż szereg fińskich firm jest zainteresowanych inwestycjami przy polskiej elektrowni jądrowej. Jak podkreślał, Finowie mają bardzo dobrze opanowane np. zarządzanie tak dużymi projektami.

„Jedna z naszych firm jest chyba jedynym przedsiębiorstwem na świecie, które może dostarczyć wszystkie 2 tys. dźwigów koniecznych do budowy elektrowni. Fińskie firmy są taką współpracą zainteresowane” – mówił Katainen.

Donald Tusk jako pola potencjalnej współpracy przy projekcie jądrowym również wskazywał zarządzanie projektem i zasobami ludzkimi czy bezpieczeństwo środowiskowe. „To są dziedziny, w których możemy skorzystać z fińskich doświadczeń” – ocenił szef polskiego rządu.

W Finlandii premierowi towarzyszyła pełnomocnik rządu ds. energetyki jądrowej Hanna Trojanowska. Jak mówiła, przykładem dobrej współpracy z Finlandią był niedawny wyjazd do tego kraju grupy mieszkańców z regionów Polski, w których może powstać elektrownia jądrowa. Goście z Polski mogli zapoznać się m.in. z wpływem takiej inwestycji na rozwój gospodarczy regionu czy turystykę w okolicy.

Trojanowska podkreślała, że od samego początku polskiego programu jądrowego Finlandia była dla Polski krajem odniesienia. „Szczególnie w zakresie gospodarki odpadami promieniotwórczymi, wypalonym paliwem. Szczególnie w odniesieniu do wysokich standardów bezpieczeństwa, ale też pozyskiwania akceptacji społecznej” – mówiła Trojanowska. Podkreśliła, że rząd ma świadomość, iż bez akceptacji społecznej trudno będzie zrealizować tego typu inwestycję, jak elektrownia jądrowa.

W planach polskiego rządu jest wybudowanie dwóch elektrowni jądrowych w sumie o mocy 6000 MW. Według PGE, pierwszy blok jądrowy miałby ruszyć w 2024 r.

Źródło: Z Loviisa Wojciech Krzyczkowski (PAP)

Facebook