Poznaj atom

Po Czarnobylu - przerwane projekty jądrowe cz.2 - Wznawianie niedokończonych inwestycji

Piątek 24 maja 2013

W drugiej połowie lat 90-tych, gdy minęła histeria poczarnobylska, a w byłych państwach komunistycznych poprawiła się sytuacja gospodarcza, rządy zaczęły rozważać wznowienie przerwanych inwestycji w energetyce jądrowej. Słowacja wznowiła budowę pierwszych dwóch bloków w EJ Mochovce w 1996 r. (zostały uruchomione w latach 1998-1999), a dwóch kolejnych w 2009 r. Na uwagę zasługuje fakt, że jest to elektrownia tego samego typu co polska EJ Żarnowiec.

Podobnie uczynił rząd Brazylii z blokiem Angra-2, którego budowa została wznowiona w 1996 r., a uruchomienie miało miejsce w 2000 r. Obecnie trwa tam budowa bloku nr 3, który jest tego samego typu co blok nr 2.

W latach 2000-2002 Czechy uruchomiły pierwsze dwa bloki w EJ Temelin, której budowa również była wstrzymana po Czarnobylu, ale prace wznowiono w drugiej połowie lat 90-tych. W tej chwili trwa przetarg na budowę bloków nr 3 i 4.

W Rumunii, po uruchomieniu w 1996 roku pierwszego bloku CANDU w EJ Cernavoda, wznowiono prace przy bloku nr 2, który został uruchomiony w 2001 r.

Ukraina również wznowiła prace przy niektórych rozpoczętych budowach – w 2005 r. uruchomiono dwa bloki WWER-1000/320, jeden w EJ Chmielnicki a drugi w EJ Równe. Znacząco pomogły w tym środki pozyskane z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, który udzielił kredytu na preferencyjnych warunkach. Było to efektem negocjacji Ukrainy z Unią Europejską, która nalegała na wyłączenie wszystkich bloków w EJ Czarnobyl. Ukraina zgodziła się na to, pod warunkiem, że moc z EJ Czarnobyl zostanie odtworzona w innych elektrowniach jądrowych. Obecnie Ukraina przygotowuje się do wznowienia prac nad zawieszoną budową bloków nr 3 i 4 w EJ Chmielnicki, z których pierwszy jest zaawansowany w 75%.

Bułgaria wznowiła budowę EJ Belene w 2005 r. (2x WWER-1000/466), ale na skutek przepychanek politycznych i nieosiągnięcia porozumienia z firmami rosyjskimi zawiesiła ją ponownie w 2011 r. Opozycyjna partia socjalistyczna zapowiedziała wznowienie budowy po dojściu do władzy.

W Rosji wznowiono budowę nowej EJ Rostów (4x WWER-1000/320), której pierwszy blok uruchomiony został w 2001 r., a drugi w 2010 r. Obecnie trwa budowa bloków nr 3 i 4. Uruchomiono także bloki nr 3 i 4 w EJ Kalinin. W innych lokalizacjach, które w latach 80-tych były wytypowane pod elektrownie jądrowe, rozpoczęto budowę całkowicie nowych bloków z reaktorami WWER-1200.

Koszty rezygnacji
Zatrzymanie budowy tak kapitałochłonnego obiektu jakim jest elektrownia jądrowa niesie ze sobą poważne konsekwencje finansowe. Koszt zabezpieczenia rozpoczętej budowy i utrzymania jej w stanie gotowości do wznowienia zależy od stanu prac jakie wykonano oraz ilości i typu urządzeń jakie zostały wyprodukowane i sprowadzone na plac budowy lub do magazynów, bądź już zainstalowane na miejscu. Generalnie są to kwoty rzędu od kilku do kilkudziesięciu milionów USD rocznie. Najwyższe koszty generuje utrzymanie budowy w bardzo zaawansowanym stanie, z zainstalowanymi dużymi urządzeniami (urządzenia Jądrowego Układu Wytwarzania Pary z rurociągami, pompami, zaworami itd. oraz turbozespół), gdyż te urządzenia muszą być regularnie sprawdzane i konserwowane. Oddzielną sprawą jest konieczność spłaty kredytów zaciągniętych w bankach, są to kwoty rzędu kilku miliardów USD.

Rezygnacja z inwestycji, która stanęła na etapie przygotowania terenu, infrastruktury, wykonania badań lokalizacyjnych i uzyskania pozwoleń to koszt rzędu kilkuset mln USD- ale jednorazowo. Jeśli w tej lokalizacji inwestor będzie chciał zbudować elektrownię w późniejszym czasie to niestety będzie musiał ponieść większość tych wydatków ponownie. , Zatem rezygnacja z budowy i zwlekanie z jej wznowieniem zbyt długo powoduje zmarnowanie całego nakładu finansowego, jaki do tej pory poniesiono.

Najwyższy koszt generuje, co oczywiste, unieruchomienie świeżo wybudowanej elektrowni – kwota rzędu kilku mld USD (na ten koszt składają się między innymi obciążenia ponoszone na spłaty zaciągniętych kredytów).

Innymi kosztami są ogólne koszty dla całej gospodarki – w przypadku Włoch rząd ocenił je na ponad 50 mld EUR za lata 1991-2010. Znaczącym składnikiem tej kwoty były koszty importu gazu i węgla, gdyż włoskie elektrownie jądrowe zostały zastąpione elektrowniami węglowymi i gazowymi, a także importem, w tym energii z francuskich elektrowni jądrowych. Obecnie Włochy mają jedne z najwyższych cen energii elektrycznej w Unii Europejskiej.

W przypadku Polski koszt rezygnacji z budowy EJ Żarnowiec szacowany jest na prawie 2 mld USD w cenach z 2013 r., jednak jest to wyłącznie koszt samej elektrowni, bez kosztów kształcenia kadr i przygotowania infrastruktury prawno-organizacyjnej oraz bez kosztu dostosowania polskiego przemysłu do wymagań „jądrowych”. Nie uwzględniono tu również kosztów zdrowotnych i środowiskowych, gdyż EJ Żarnowiec została zastąpiona nowymi blokami węglowymi w innych elektrowniach (zwłaszcza w Elektrowni Opole), które wyemitowały od 1990 r. miliony ton SO2, NOX, pyłu i setki ton metali ciężkich w tym rtęci i kadmu. W 2012 roku Minister Skarbu Państwa publicznie przyznał, że decyzja o likwidacji budowy EJ Żarnowiec była fundamentalnym błędem, a samą tę inwestycję określił jako kluczową z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Elektrownia jądrowa Temelin (fot. Henk-Jan van der Klis CC BY-NC-ND 2.0)

Facebook