Poznaj atom

Po co KGHM atom?

Sobota 06 września 2014

Cztery spółki podpisały umowę kupna udziałów w spółce atomowej. Obok potentatów z branży energetycznej znalazł się tam miedziowy koncern KGHM. Niektórych może dziwić udział tej firmy w projekcie budowy elektrowni atomowej, jednak obecność dolnośląskiej spółki w nim jest ze wszech miar celowa.

Po pierwsze, nie ma w Polsce firmy i w ogóle odbiorcy, który zużywałby rocznie więcej prądu niż miedziowy kombinat. W ciągu roku zużycie energii w KGHM przekracza 2,5 TWh. Jednak jeszcze całkiem niedawno władze spółki przyznawały, że do końca 2018 roku zużycie energii może przekroczyć 3,2 TWh i to mimo licznych działań mających zmniejszyć zużycie prądu.

Obecnie wydaje się, że wzrostu zużycia energii nie uda się ograniczyć. Jak przyznaje prezes spółki Herbert Wirth, to kwestia wchodzenia w coraz głębsze pokłady rud miedzi i związany z tym wzrost zapotrzebowania na prąd. Jako przykład doskonale ilustrujący problem, z jakim boryka się KGHM, jest kwestia potrzeby klimatyzowania podziemnych wyrobisk. Ilości energii, jakie na to potrzeba, mierzone są w dziesiątkach MWh. Pamiętać trzeba także, że kosztowny energetycznie jest transport skały z coraz odleglejszych rejonów kopalń.

Nic więc dziwnego, że KGHM chce zadbać o dostęp do energii, zwłaszcza tej taniej, a najtańszą produkują siłownie jądrowe. Przy zakładanej wielkości atomowego zakładu posiadanie udziałów w wysokości 10-15 proc. będzie gwarantowało miedziowej spółce dostęp nawet do kilkuset megawatów mocy. A to aż z naddatkiem wystarczy potentatowi.

Słowa prezesa Wirtha, iż udział w tym projekcie jest szansą na długoterminowe zabezpieczenie dostaw energii elektrycznej dla działalności podstawowej KGHM po przewidywalnej cenie i tym samym uniezależnienie się od zakupów rynkowych, tylko potwierdzają wyzwania, z jakimi musi mierzyć się KGHM.

Zresztą, jak dodaje szef potentata: projekt ten stanowi zabezpieczenie przed restrykcyjnymi celami polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej. Co więcej, mamy świadomość, że uruchomienie elektrowni atomowej, może być szansą na rozwój polskiej gospodarki.

Jednak uczestnictwo w projekcie atomowym może być dla KGHM wartościowe jeszcze pod jednym względem. Co prawda obecnie KGHM to wiodący gracz na rynku metali kolorowych, ale przecież spółka chce się rozwijać. Uczestnictwo w pracach przy produkcji uranu, dla firmy o tak dużych możliwościach i umiejętnościach górniczych wcale nie jest fikcją. To oczywiście odległy scenariusz, ale wcale nie taki nierealny. W przypadku jego realizacji, kto wie, czy KGHM nie uczestniczyłby choć w niewielkim stopniu w produkcji paliwa do polskiej atomówki?

Żródło: wnp.pl
Facebook