Poznaj atom

Nowa polityka energetyczna Francji

Piątek 11 lipca 2014

Według najnowszego projektu polityki energetycznej Francji, ogłoszonego 18 czerwca przez minister ds. energetyki Ségolène Rogal, jądrowy potencjał wytwórczy ma być utrzymywany na obecnym poziomie.

Obietnice wyborcze prezydenta Francois Hollanda z 2012 roku zakładały zmniejszenie udziału energii jądrowej w bilansie energetycznym do 50% do roku 2025 i zamknięcie najstarszej elektrowni w Fessenheim do roku 2016. Obecnie, w następstwie debaty narodowej w sprawie przyszłości energetyki, którą zorganizowało Ministerstwo Zrównoważonego Rozwoju i Energii, rząd w Paryżu ogłosił, iż produkcja energii elektrycznej z elektrowni jądrowych ma być utrzymywana na obecnym poziomie 63,2 GWe. Jednocześnie ma ona stanowić ok. 50% całkowitej produkcji elektryczności w 2025 roku. Spadek udziału reaktorów jądrowych w wytwarzaniu energii elektrycznej ma zostać zrównoważony poprzez wzrost udziału energii odnawialnej (z obecnych 16 do 23% w 2020 r.). Zwiększenie udziału OZE oznacza jednak narażenie gospodarki francuskiej na wzrost cen energii i w następstwie tego na spadek jej konkurencyjności.

Nowa polityka energetyczna nie wzywa do zamykania żadnego z obecnie eksploatowanych reaktorów lecz oznacza, że państwowy koncern Electricite de France (EDF) będzie musiał w przyszłości wyłączać z eksploatacji starsze bloki aby móc wprowadzać nowe jednostki. Większość z 58 reaktorów będących własnością EDF powstała w latach 70. i 80. ubiegłego wieku i wkrótce kończy się ich okres eksploatacji przewidziany na 40 lat. Koncern chce jednak przedłużyć ten okres tak, żeby działały 50, a nawet 60 lat, bowiem wymiana na nowe bloki związana byłaby ze znacznym wysiłkiem finansowym. W najbliższych miesiącach oczekiwana jest decyzja francuskiego dozoru jądrowego o wyrażeniu zgody na przedłużenie ich okresu eksploatacji. Zdaniem ekspertów jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz. Dzięki reaktorom jądrowym ceny energii elektrycznej nad Sekwaną pozostaną niskie.

Koncern EDF buduje obecnie blok jądrowy EPR we Flamanville o mocy 1650 MWe, który ma być włączony do sieci energetycznej w 2016 roku. Jego koszt wyniesie ok. 8,5 mld euro. Firma będzie więc zmuszona do zamknięcia jednego ze swoich reaktorów – najprawdopodobniej Fessenheim.
„Nie zrezygnujemy z energii jądrowej – podkreśla Ségolène Royal, minister ekologii, trwałego rozwoju i energii w rządzie francuskim. - To dzięki energii jądrowej możemy dokonywać transformacji naszego bilansu energetycznego w niezakłócony sposób” – dodaje.
Minister energii stwierdziła również, że projekt nowej polityki energetycznej pozwoli wzmocnić bezpieczeństwo jądrowe poprzez nadanie francuskiemu organowi dozoru jądrowego - Autorité de Sûreté Nucléaire (ASN) – prawa do nakładania wyższych kar za złamanie zasad bezpieczeństwa jądrowego lub opóźnienie we wprowadzaniu nakazanych środków bezpieczeństwa. Dokument stwierdza przy tym, że standardy bezpieczeństwa zmieniono znacznie od czasu budowy pierwszych bloków jądrowych i zostały wzmocnione szczególnie w marcu 2011 r. po awarii w EJ Fukushima.

Projekt polityki energetycznej zakłada również do roku 2030 osiągnięcie celu 40% redukcji emisji dwutlenku węgla w porównaniu do roku 1990. Do tego czasu energia odnawialna ma stanowić 40% całkowitego zużycia energii. Ustanawia również ambitny cel zwiększenia ilości samochodów o napędzie elektrycznym oraz liczby punktów ich ładowania z obecnych 10 000 do 7 mln w 2030 r. Oferowana będzie także zachęta finansowa do 10 000 Euro aby skłaniać kierowców do pozbywania się samochodów z silnikiem diesla i zamiany ich na pojazdy o napędzie elektrycznym.
Minister Royal potwierdziła także, że będą dokonywane regularne przeglądy rozwoju sytuacji we francuskiej energetyce i postępów w osiąganiu celów polityki zmiany bilansu energetycznego. Przeglądy takie, pierwszy pokrywający okres 2015-2018, i kolejne prowadzone będą co pięć lat.

Zdjęcie: Na budowie EJ Flamanville
Facebook