Poznaj atom

Nowa odsłona bloga „Poznaj atom”

Poniedziałek 08 października 2012

Chciałbym serdecznie zaprosić Państwa do lektury nowej odsłony bloga kampanii Poznaj atom. Porozmawiajmy o Polsce z energią, który rusza już dzisiaj. Energetyka jądrowa jest mi dziedziną bardzo bliską, jednak na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie łudzę się, że poprzez prowadzonego przeze mnie bloga uda się przekonać do energii jądrowej wszystkich, zresztą zupełnie nie o to mi chodzi. Istnieją argumenty przemawiające za budową elektrowni jądrowej w Polsce, istnieją też całkiem rzeczowe argumenty przeciwko niej, o nich zresztą też będę pisał. Elektrownie jądrowe to nie są zakłady pozbawione wad – takich cudów w technice nie ma. Ja osobiście uważam, że w naszej konkretnej sytuacji zalety przeważają, ale ocena zależy od wagi jaką przywiązuje się do różnych cech. Kluczowe jest jednak by opinię wyrabiać sobie na podstawie informacji poprawnych merytorycznie – chciałbym w tym pomóc. Może uda mi się kogoś przekonać do moich poglądów. Może ktoś przekona mnie – tego też wykluczyć nie mogę, w końcu siadanie do dyskusji z założeniem, że na pewno nie zmieni się poglądów, nie ma sensu. Grunt, żeby operować rzeczowymi argumentami.

Problem tkwi jednak w tym, że wielu ludzi ma dziś pogląd wyrobiony na podstawie obrazu przedstawianego przez media, a ten jest wypaczony. Nie chciałbym tu stawiać się w roli jakiegoś mędrca, który ma mediom mówić co mają robić, jednak łatwo określić jest czego media robić nie powinny. Odpowiedź jest prosta: nie powinny ludzi straszyć. Oczywiście jestem realistą i zdaję sobie sprawę, że w świecie mediów XXI wieku złe wiadomości sprzedają się najlepiej (bo co to za news, że elektrownia pracuje bezawaryjnie? Tak samo dobry jak to, że większość pociągów jeździ punktualnie, większość banków działa bez zarzutu, a klienci większości sklepów są z nich zadowoleni…). Warto jednak zachować tu pewien umiar, jakieś proporcje względem innych branż. Media wykreowały wizerunek energetyki jądrowej jako swojego rodzaju przemysłu specjalnej troski, w którym każde zdarzenie odbiegające od normy jest z definicji groźne , a zatem zasługuje na uwagę i szerokie relacjonowanie. Tworzy to bardzo duże dysproporcje – znacznie częściej słyszymy o awariach w elektrowniach jądrowych niż np. w elektrowniach węglowych, co może stwarzać wrażenie, że obiekty jądrowe są bardziej awaryjne, choć taki obraz nie odpowiada nijak stanowi faktycznemu. O drobnych zdarzeniach w elektrowniach jądrowych informuje się szeroko, nawet jeśli nie mają one żadnego związku z jądrowym charakterem instalacji i nie stanowią żadnego zagrożenia dla osób postronnych, podczas gdy w innych branżach dużo poważniejsze wypadki przechodzą praktycznie bez echa. Tego się zapewne zmienić nie uda, szczególnie że przemysł oraz władze dostosowały się do takiej logiki (skutkiem czego w instalacjach jądrowych najdrobniejsze nawet zdarzenia nienormalne muszą być raportowane na zewnątrz i szczegółowo wyjaśniane), niemniej dobrze by było gdyby media starały się choć wyjaśnić jakie zdarzenia istotnie niosą ze sobą jakieś zagrożenie, a jakie nie. Sama publikacja informacji typu „w elektrowni jądrowej nastąpiła awaria” powoduje rozprzestrzenianie obaw, w większości przypadków zupełnie nieuzasadnionych. Na blogu z pewnością będę się odnosił do bieżących doniesień medialnych dotyczących energetyki jądrowej, starając się jednocześnie przybliżyć Czytelnikom w prosty sposób rzeczywistą skalę i techniczne tło wydarzeń, a także wskazywać na źródła rzetelnych informacji, które na ogół są powszechnie dostępne, ale znane tylko wąskim grupom specjalistów.

Celem nowego bloga ma być utworzenie nowej platformy wymiany informacji o charakterze odmiennym od głównego portalu Kampanii „Poznaj Atom”. Z założenia będzie to blog autorski, a więc materiały będą wyrażały poglądy autorów , a nie tylko jakąś jedynie słuszną linię – przy tym planuję, że w miarę rozwoju bloga grono autorów będzie się powiększać. Jeśli chodzi o treść, podstawowym celem jest oczywiście przekazywanie informacji – przy tym w sposób przystępny, adresowany przede wszystkim do czytelnika bez specjalistycznego wykształcenia technicznego. Poza tym ukazywać się będą szersze materiały o charakterze felietonów, mające za zadanie rzucić światło na konkretne problemy związane z energetyką jądrową (poczynając od zasadniczego pytania „a po co nam to?”), a jednocześnie wywołać dyskusję. Chciałbym bowiem nawiązać dyskusję z osobami, które takiej możliwości oczekują. Także z tymi, którzy obawiają się atomu, chcieliby zadać pytania i rozwiać wątpliwości. Wydaje mi się, że formuła bloga to umożliwi.

Oczywiście otwarty jestem także na sugestie Czytelników – zachęcam do przesyłania propozycji tematów, jakimi należałoby się zająć. Postaram się do nich jak najlepiej dopasować.

Życzę przyjemnej lektury!

http://poznajatom.blogspot.com/

mgr inż. Adam Rajewski

Facebook