Poznaj atom

Ile zapłacą Niemcy za rezygnację z energetyki jądrowej?

Piątek 03 sierpnia 2012

Decyzja Niemiec o wycofaniu się z energetyki jądrowej może kosztować ten kraj w najbliższych 10 latach 55 mld euro. Niemiecki biznes ocenia te koszty nawet na 1,7 bln euro, czyli 2/3 obecnego PKB tego kraju.

Krajobraz po decyzji

Szacunki dotyczące łącznych kosztów spowodowanych rezygnacją do 2022 r. z energetyki jądrowej bardzo się różnią.

Według raportu opracowanego w sierpniu ub. roku na zlecenie niemieckiego ministerstwa gospodarki, do 2022 roku w związku ze wzrostem cen energii jej odbiorcy zapłacą łącznie o 32 mld euro więcej. Wzrost cen wynikać będzie z zamknięcia elektrowni jądrowych i zwiększenia importu energii elektrycznej. Import będzie w pierwszej kolejności pochodził z Czech i Francji, a po roku 2025 również z Polski i Holandii. Zdaniem autorów raportu, konieczna będzie ponadto rozbudowa elektrowni węglowych i gazowych oraz wzrost importu gazu i węgla. Bilans kosztów decyzji o rezygnacji z wykorzystania elektrowni jądrowych powinien uwzględnić także koszt rozbudowy odnawialnych źródeł energii oraz infrastruktury przesyłowej. Koszty mogą wówczas przekroczyć 100 mld euro do 2022 r.

Według innych oficjalnych szacunków niemieckiego ministerstwa gospodarki, koszt porzucenia energii jądrowej tylko w przyszłej dekadzie wyniesie 55 mld euro, i dodatkowo 13 mld euro rocznie na dotacje dla producentów energii odnawialnej. Tymczasem, według nieoficjalnych szacunków ministerstwa i Niemieckiej Agencji Energii i Federacji Niemieckich Organizacji Konsumentów, koszty będą wielokrotnie większe i do 2022 r. sięgną aż 250 mld euro.

Stawkę podbiło zdecydowanie oszacowanie, z którym wystąpił na początku br. koncern Siemens. Według szacunków przedstawionych przez członka rady nadzorczej firmy Michaela Suessa na dorocznej konferencji Handelsblatt Energiewirtschaft, rezygnacja Niemiecz wykorzystania energii jądrowej będzie łącznie kosztowała kraj 1,7 biliona euro (1 700 000 000 000 euro). To równowartość dwóch trzecich PKB Niemiec w 2011 r. Siemens zbudował w Niemczech 17 bloków jądrowych, kilkadziesiąt elektrowni węglowych, a obecnie zajmuje się również produkcją turbin wiatrowych. Ogromna kwota obejmuje rozwój energetyki odnawialnej, na którą chce postawić obecny rząd, przy czym zachęty finansowe mają stanowić gros tej kwoty. Zdaniem Suessa koszt byłby niższy i wynosił 1,4 bln euro, gdyby to paliwo gazowe stanowiło główną alternatywę energetyczną.

Poszli do sądu

Koszt może się także podnieść w wypadku przyznania odszkodowań firmom energetycznym zmuszonym do zamknięcia elektrowni jądrowych. W połowie czerwca br. największe koncerny energetyczne wniosły do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego skargę o naruszenie prawa własności w związku z rezygnacją rządu federalnego z użytkowania elektrowni jądrowych w Niemczech. 9 bloków energetycznych należących do E.ON, RWE, EnBW i Vattenfall będzie na mocy decyzji z 2011 roku pracować średnio o 12 lat krócej niż przewiduje porozumienie rządu federalnego z firmami z 2010 roku. W przypadku wygranej przed Trybunałem, firmy złożą wnioski o odszkodowanie. Jeśli skargi złożą także zarządy E.ON i RWE, mogą one opiewać odpowiednio na 10 mld euro i 2 mld euro. Gdyby swoje skargi dołączyły także koncerny Vattenfall i EnBW, kwota rekompensaty sięgnęłaby 15 mld euro.

W przypadku EnBW do złożenia skargi na razie nie dojdzie, ponieważ ponad 45% udziałów ma kraj związkowy Badenia-Wirtembergia, rządzony przez koalicję SPD i Zielonych. Vattenfall zdecydował się dodatkowo na arbitraż w Międzynarodowym Centrum Rozwiązywania Sporów Inwestycyjnych, instytucji w ramach Banku Światowego. Szwedzki koncern będzie się domagać odszkodowania za odebrane prawa do produkcji energii jądrowej w trzech elektrowniach na terenie Niemiec. Tylko w pierwszej połowie 2011 r. Vattenfall poniósł z tego tytułu 1,5 mld $ strat. 

Koncernom energetycznym, które zamykają elektrownie jądrowe, udało się już natomiast wywalczyć przed sądami finansowymi częściowe zwroty z wpłaconego podatku od paliwa jądrowego. Ostateczną jednak decyzję również podejmie Federalny Trybunał Konstytucyjny. Gdyby wszystkim czterem koncernom udało się uzyskać zwrot tego podatku, niemiecki budżet byłby obciążony dodatkową kwotą 7 mld euro do 2016 roku.

Zapraszamy również do lektury komentarza byłego ministra środowiska Andrzeja Kraszewskiego na blogu kampanii.

FOT: Elektrownia Isar II w Bawarii, Niemcy. Dzieki uprzejmości "brewbooks"

Facebook