Poznaj atom

Energia jądrowa i turystyka – czy jedno nie wyklucza drugiego?

Wtorek 04 września 2012

Obawy o przyszłość turystyki były jednymi z pierwszych wątpliwości, sformułowanych po wskazaniu trzech potencjalnych lokalizacji pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Dwie z nich - Gąski i Choczewo - leżą nad samym Bałtykiem, trzecia - Żarnowiec – w niewielkiej odległości od morza. Są to więc miejsca, w których turystyka odgrywa znaczącą rolę. Środowiska sceptyczne wobec energetyki jądrowej twierdzą, że elektrownia całkowicie odstraszy turystów z okolicy, a nawet z całego regionu, a to oznaczać będzie poważne straty dla samorządów i mieszkańców. Doświadczenia innych krajów wskazują jednak, że turystyka w sąsiedztwie obiektów energetyki jądrowej rozwija się nie gorzej niż gdzie indziej.

Specyficzny przypadek Polski

Polski projekt jest unikalny w skali europejskiej, bo zakłada budowę siłowni jądrowej od zera w miejscu z pewnym potencjałem turystycznym, nad brzegiem morza. W innych krajach albo rozbudowuje się istniejące siłownie o nowe bloki, albo powstaną one w miejsce wyeksploatowanych. Mamy zatem do czynienia z sytuacjami, gdy energetyka jądrowa w danym regionie nie jest zjawiskiem nowym. Tylko nowa elektrownia w Finlandii, na półwyspie Hanhikivi nad Bałtykiem ma stanąć w dziewiczym terenie. Okolica jest praktycznie niezamieszkała, więc i ten przypadek trudno porównywać z polskim projektem.

Elektrownia jądrowa nie jest uciążliwym sąsiadem

Elektrownia jądrowa w czasie eksploatacji jest obiektem bardzo mało uciążliwym dla środowiska naturalnego i otoczenia, nie emituje zanieczyszczeń, nie generuje dużego natężenia ruchu kołowego lub kolejowego (w przeciwieństwie do elektrowni węglowej). Teren siłowni – razem ze strefą ograniczonego użytkowania - zajmuje tylko kilka kilometrów kwadratowych. W przypadku lokalizacji nad brzegiem morza, na jej potrzeby zarezerwowany jest ok. 1-kilometrowy odcinek brzegu, nie jest natomiast konieczna budowa charakterystycznych dla wszystkich elektrowni cieplnych, wielkich chodni kominowych. Poza tym obszarem nie ma żadnych ograniczeń, również w turystyce.

Analiza dla Senatu RP

Kwestia turystyki w kontekście energetyki jądrowej była jednym z tematów opracowania, jakie w 2009 r. sporządziło Biuro Analiz i Dokumentacji Senatu RP. Biuro, za pośrednictwem Europejskiego Centrum Badań Parlamentarnych i Dokumentacji, zwróciło się do kilkudziesięciu państw o informacje na temat doświadczeń lokalnych społeczności, m.in. w zakresie lokowania elektrowni jądrowych w regionach atrakcyjnych turystycznie i wpływu na atrakcyjność tych regionów.

Porównywalne do Polski sytuacje we Francji i Szwecji

Jak wynikało z odpowiedzi francuskiego Flamanville - gdzie trwa budowa trzeciego reaktora elektrowni – powstanie siłowni nie miało negatywnego wpływu na atrakcyjność tego obszaru. Z punktu widzenia ruchu turystycznego skorzystał on natomiast z nowej infrastruktury. Flamanville leży nad morzem w dolnej Normandii, pierwsze dwa reaktory ruszyły tam w latach 80. Gmina oferuje liczne atrakcje turystyczne i kulturalne, które – jak podkreślają lokalne władze – przyciągają corocznie dziesiątki tysięcy turystów.
Od kilkudziesięciu lat elektrownie jądrowe nad Bałtykiem eksploatuje Szwecja. Są to siłownie Ringhals w gminie Varberg, Oskarshamn w gminie o tej samej nazwie i elektrownia Forsmark w gminie Osthammar. Wszystkie trzy gminy reklamują swoją różnorodną ofertę turystyczną. Jak podkreśla opracowanie Biura Analiz i Dokumentacji Senatu, Varberg, Oskarshamn i Osthammar mają dosyć wysokie pozycje w rankingu atrakcyjności turystycznej gmin Szwecji. Najwyższą lokatę – w trzeciej dziesiątce – miało Varberg, uzdrowisko z 200-letnią tradycją. Szczyci się również 4. miejscem w rankingu z 2012 r. najlepszych szwedzkich letnich kurortów.

Konkluzja: energia jądrowa nie przeszkadza turystyce

W podsumowaniu opracowania senackie Biuro stwierdziło, że „na podstawie analizy wyników ankiety skierowanej do wielu państw można zaryzykować twierdzenie, że lokalizacja elektrowni atomowej w rejonie w jakimś stopniu interesującym turystycznie nie zmniejsza ruchu turystycznego, ale może go jeszcze generować”. Biorąc pod uwagę stosunkowo niewielkie rozmiary elektrowni, można więc zaryzykować stwierdzenie, że jej wpływ na potencjał turystyczny nawet pojedynczej polskiej gminy nie powinien być znaczący.

Los Vandellos czyli atom na Costa Dorada

Pod względem walorów turystycznych wybrzeża francuskiej Normandii czy Szwecji są lepiej porównywalne do polskich niż słynna hiszpańska Costa Dorada, a to przecież stamtąd pochodzi najgłośniejszy chyba przykład zgodnej koegzystencji turystyki z energetyką jądrową – obrazek, przedstawiający zatłoczoną plażę w Almadrava, a w tle charakterystyczną kopułę położonego kilometr dalej reaktora elektrowni Vandellos. Okolica cieszy się niesłabnącą popularnością i nic nie wskazuje, by działająca od lat elektrownia kiedykolwiek ją obniżyła.

Specyficzny rodzaj turystyki – turystyka atomowa

Warto też wspomnieć, że na świecie pewną popularnością cieszy się turystyka atomowa, czyli odwiedzanie miejsc ważnych dla historii wykorzystania energii jądrowej, jak np. miejsce eksplozji pierwszej bomby atomowej, skażona strefa wokół Czarnobyla, ale też elektrownie - czy to zamknięte czy działające. Praktycznie wszyscy operatorzy umożliwiają bowiem chętnym zwiedzanie siłowni (na terenie każdej elektrowni działa centrum informacyjne dla odwiedzających). Bezpośrednio po awarii w Fukushimie amerykańskie media donosiły o gwałtownym wzroście zainteresowania tym rodzajem turystyki. Informacja ta może się wydawać szokująca, ale nie zmienia to faktu, że turystyka atomowa generuje duże dochody w niektórych regionach świata.

Polecane ciekawe linki:

  • Pełne opracowanie Biura Analiz i Dokumentacji Senatu RP:
http://ww2.senat.pl/k7/dok/bad/2009/ot-575.pdf
  • Centrum Turystyczne w Elktrowni Jądrowej w Olkiluoto :

http://www.tvo.fi/www/page/1732/

Facebook